wtorek, 6 grudnia 2016

"Demian" Hermann Hesse



Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Data 1 wydania (w tym wypadku to ważne): 1918
Data wydania: 2001 (data przybliżona)
Liczba stron: 187 
Demian opowiada o dojrzewaniu głównego bohatera i odnajdowaniu własnej tożsamości za pośrednictwem przyjaciela, Maksa Demiana. Emil Sinclair przeżywa wiele wątpliwości, szybko również zauważa swoją odmienność. Demian uświadamia mu rzeczywiste, duchowe przyczyny tych rozterek. Wtajemnicza go w to, co w życiu najważniejsze, pomaga mu odciąć się od tego, co go zniewala. Poprzez swoje działania pomaga mu nie tylko odnaleźć siebie, ale i zjednoczyć się z innymi ludźmi. (opis pochodzi z Wikipedii)

Niektórych może odstraszyć data powstania książki. Z reguły przyjmujemy, że takie historie są napisane trudnym archaicznym językiem, wszystko dzieje się w świecie innym niż znamy, pisarza otaczały inne realia, ale też może inne wartości i poglądy niż te dotyczące ludzi współczesnych.
Na początku też się tego obawiałam, ale stwierdziłam, że muszę ją przeczytać. Ciekawą historią jest w sobie samo to, jak ta książka pojawiła się na mojej liście czytelniczych must have, ale to może innym razem i przy innej okazji.

Zawzięłam się, książkę zdobyłam (co też łatwe nie było, ponieważ w internecie nigdzie nie kupicie jej po polsku, a i w bibliotekach nie tak łatwo ja znaleźć) i przeczytałam. Język może i inny niż "nasz" dzisiejszy, ale nie sprawiał mi większych problemów. Od razu zatopiłam się w świat młodego Sinclairea, chcąc jak najszybciej dowiedzieć się co oznacza ten ptak, czemu Kain i kim tak naprawdę jest Demian. Dzięki sposobowi narracji między głównym bohaterem a czytelnikiem nawiązuję się więź, mamy wrażenie, że siedzimy przed kominkiem w starym domu babci, a tajemniczy wujek opowiada nam prawdziwą historię swojego życia. Nie oznacza to jednak, że książkę czytało się łatwo. Trzeba się w nią porządnie wczytać, zagłębić, czasem smakując jedno zdanie przez długi czas, aby zrozumieć jego ukryty sens.
Autor nie stosuje wyszukanych zabiegów stylistycznych, wielkich porównań czy metafor. Tak naprawę przez całą książkę przewija nam się jedna myśl, coś o czym każdy z nas wie, ale w dzisiejszym świecie boi się mówić o tym głośno, czy też w ogóle myśleć. 
O czym tak naprawdę jest "Demian"?
Nie jest to książka czysto filozoficzna jak niektórym mogłoby się wydawać.  Posiada ona ciekawą fabułę, bohaterowie mają złożone charaktery, odkrywamy ich powoli, etapami, idąc razem z głównym bohaterem. I chociaż tak jak pisałam, język nie sprawiał mi problemów, to spędziłam nad nią nie mało czasu. Jej czytanie to taka trochę zabawa w detektywa, ale w inny sposób niż do tego przywykliśmy czytając kryminały. Niektóre fragmenty czytałam kilka razy, do niektórych wracałam żeby je zrozumieć, inne pozostawiły miliony pytań w mojej głowie. Ale to dobrze. Myślę, że powinno tak być.
Co ważne, sam Emil Sinclair odkrywając siebie, pomaga nam odkryć naszą własną złożoność, to co jest w nas gdzieś ukryte. Coś o czym nie pamiętamy, albo i nie chcemy pamiętać.
Nie powiem wam już nic więcej, bo za dużo bym wam zdradziła. Nie o to przecież w tym wszystkim chodzi. 
Jeśli tylko traficie na możliwość przeczytania "Demiana" nie wahajcie się, bo jest to jedna z tych książek, które niesłusznie zostały zapomniane, a jak najbardziej na pamięć zasługują. Myślę też, że niewielu z was słyszało o samym Hesse. Osobiście jestem wdzięczna losowi, że trafiłam na jego twórczość, bo uważam, że może mi on udzielić licznych odpowiedzi na moje zagmatwane pytania. Będziecie też zdziwieni, kiedy odkryjecie jak duże znaczenie może odgrywać ta książka w dzisiejszej kulturze, życiu współczesnych ludzi i świecie. Może i to ostatnie stwierdzenie trochę górnolotne i tandetne... ale kiedyś musiałam  😉

4 komentarze:

  1. Masz całkowitą rację - po raz pierwszy słyszę o tej książce i o samym autorze. Przypuszczam również, że gdybym na nią natrafiła to opis nie miałby znaczenia, bo widziałabym tutaj jedynie starszy tytuł i niezbyt przyswajalny dla siebie język. Tak - obawiałabym się możliwych archaizmów, gdzie może część znam, ale na dłuższą metę są strasznie męczące. Dopiero Twoja recenzja otworzyła mi oczy i teraz chętnie zapoznałabym się z tą książką. Chciałabym poznać tę historię, zatopić się w niej i podążać nieznanymi szlakami, coby odkryć sens tego wszystkiego. Będę miała ten tytuł na uwadze. ;)
    Pozdrawiam cieplutko!
    Bluszczowe Recenzje

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj chyba nie dla mnie, męczyłabym się tylko :/

    OdpowiedzUsuń
  3. szukam tej książki ale nie mogę jej znaleźć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, bardzo ciężko ją dostać. W internecie są do nabycia jedynie po angielsku. Mi udało się dostać jeden egzemplarz w szkolnej bibliotece xD
      W moim mieście w bibliotece publicznej był dostępny audiobook. Poszukaj może tak

      Usuń